Wspieramy Ukrainę! Stop wojnie!

Pomoc tutaj »

Przygotowania do matury w pigułce

Każdy uczeń podchodzi do swojej edukacji w indywidualny sposób, optymalizując swoje siły, zamiary i czas, którego ma niewiele przed maturą. Mała ilość czasu jest standardem. Większość uczniów zabiera się za przygotowania do egzaminów zbyt późno. Postaram się opisać moje doświadczenie płynące z przygotowania tegorocznych czterech maturzystów, z których każdy miał inne możliwości, marzenia oraz ambicje. 


Przygotowania do matury w pigułce

Zacznijmy od porównania czterech maturzystów na poziomie matematyki podstawowej. Jako pierwszych przytoczę dwóch chłopców pochodzących z bogatych rodzin, którym kompletnie nie zależało na nauce przez ostatnie trzy lata. Z klasy do klasy musieli jedynie zdać. Pierwszy z nich - Kuba rozpoczął przygotowanie do matury od września i miał wyjątkowe zaległości. Przez pierwsze dwa miesiące wiedza nie wchodziła mu do głowy, a jak już wchodziła, to wszystko mu się mieszało. Chłopiec był zdeterminowany i regularnie widywaliśmy się dwa razy w tygodniu. Po dwóch miesiącach nastąpiła zmiana! Materiał zaczął się w głowie układać i wątki się połączyły. Od tego czasu arkusze zaczął wykonywać samodzielnie i pomagałem już tylko z nielicznymi zadaniami, których nie rozumiał. Szału nie było, bo jednak 3 lata obijania się robią swoje, ale na maturę poszedł z chłodnym umysłem i osiągnął 60%. Rozczarowanie? - Raczej pozytywne!

Drugi chłopiec, Wojtek z bogatej rodziny, który zawalał rok za rokiem, bo nie widział perspektyw w edukacji. Został zmuszony przez rodziców do zdania matury, a ja postanowiłem go do niej przygotować. Od razu się dogadaliśmy i mieliśmy tylko jeden cel. Z racje tego, że do matury zostały dwa miesiące, a on nie umiał nic, postanowiłem nauczyć go nie matematyki, ale jak zdać maturę. Dwa razy tygodniowo przez dwa miesiące rozwiązywaliśmy wspólnie arkusze i dobierałem do każdego typowego maturalnego zadania, podobne ze swoich zbiorów zadań, aby ta wiedza się utrwalała. Chłopiec był zadowolony, bo lekcje go nie nudziły, gdyż wszystko rozumiał, a z tematem szliśmy coraz dalej. Czasu wystarczyło, aby zdać maturę na 40%. Rozczarowanie- raczej pozytywne.

W drugiej kolejności było dwóch Michałów z krakowskiego technikum, w którym zdawalność matur wynosi 100%. Chłopcy poprosili mnie o pomoc dosyć późno, bo 3 miesiące przed maturą, ale byłem spokojny, mając z tyłu głowy poziom ich uczelni. Rzeczywiście okazało się, że chłopcy po rzetelnym powtórzeniu ze mną materiału w 3 miesiące osiągnęli 80% na maturze podstawowej-brak rozczarowania, ani pozytywnego, ani negatywnego. A którym z nich ty jesteś? Jakie masz ambicje i marzenia? Ze mną zawsze celujemy w 100%. To do ciebie należy decyzja kiedy zaczniesz i z jakim zaangażowaniem!

Autor: Michał W.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść blogów, są one osobistą opinią autora

Inne artykuły nauczyciela