Treść. 

Książki wczoraj i dzisiaj 

Jak zachęcić dziecko do czytania? 

Motywacja wewnętrzna 

Metody szybkiego czytania

 

Książki wczoraj i dzisiaj

Wcześniej książki były jedynym źródłem informacji. Wszyscy pragnęli kupić je. Ale tylko bogaci mogli sobie na to pozwolić. Niestety w dzisiejszych czasach wartość książki się bardzo zmniejszyła. Większość przyzwyczaiła się do książek elektronicznych. Mówię o tej połowie, która czyta. Tak naprawdę najliczniejsza grupa społeczna zrezygnowała z tego. To przede wszystkim dotyczy młodzieży. Nie rozmawiamy już o technikach szybkiego czytania. Tym się dzisiaj zajmuje bardzo mała liczba osób.

Chociaż techniki szybkiego czytania byłyby bardzo przydatne dla dzieci. One czytają w taki sposób w szkole, ale to jest po prostu obowiązek. Generalnie jest dobrze, że robią to przynajmniej od czasu do czasu. To rozwija pamięć, podwyższa koncentrację, sprzyja szybszemu zapamiętywaniu materiału. Dla dzieci to jest niestety nuda. Nikt tego nie chce. Czy pamiętacie, jak Państwa zmuszali czytać na głos co najwięcej słów w ciągu minuty? Na pewno to nie sprawiało zadowolenia. Tak samo jest z dzisiejszą generacją. Tym bardziej, że czytanie teraz nie jest zbyt popularną sprawą. Jednak jest wiele zalet. Chciałbym dać Państwu kilka wskazówek, jak nauczyć dziecko szybko czytać.

 

 

Jak zachęcić dziecko do czytania?

Po pierwsze, trzeba pokazać, że to jest coś ciekawego. Dziecko nie musi traktować czytanie jako obligatoryjny przedmiot w szkole. Najlepiej byłoby stawić wyzwania. Na przykład, powiedzcie dziecku, żeby przeczytało większą liczbę słów. Przecież wiecie, ile wasze dziecko jest w stanie przeczytać. Ono zobaczy, że się nie udało. Także trzeba coś przeciw temu zrobić. To spowoduje taką szczególną chęć do działania i dziecko będzie się rozwijało, więcej czytało. W taki sposób ono potrafi przez jakiś okres czasu przeczytać więcej. Prędkość będzie w taki czasie się cały czas podwyższała. Ono będzie osiągało nowe sukcesy. Nie będzie problemów w szkole. Nauczyciele będą zadowoleni.

Drugą opcją jest korepetytor. Są wykładowcy, którzy potrafią nauczyć dziecko. To mogą być nawet zwykli nauczyciele w szkole podstawowej. W razie zajęć prywatnych kwalifikacja oraz doświadczenie są kluczowe. Tutaj trzeba wybierać pasującego kandydata bardzo rzetelnie. Jeżeli nie będzie rozumienia między wykładowcą a dzieckiem, to są wyrzucone pieniądze.

 

 

Trzecią metodą jest moim zdaniem aktywne zaangażowanie rodziców. Oni sami mogą czytać z dzieckiem, rozwijać jego umiejętności w tym kierunku. Na to oczywiście jest potrzebny czas. Jednak w tym przypadku skutki mogą być nawet bardziej widoczne. Rodzice lepiej wiedzą, jakie mocne i słabe strony ma ich dziecko. Wiedzą również, jak z nim trzeba się zachowywać. Każdy człowiek jest rzeczywiście osobistością. Nie da się przystosować do każdego. Tylko bliscy znają swojego syna lub córkę dobrze. Oczywiście znajdą też podejście do nich.

Czwartą możliwością byłoby zorganizowanie spotkań z dziećmi i wspólnego czytania. Jeśli dzieci robią coś z przedstawicielami swojej grupy wiekowej, mogą się więcej nauczyć. Potrafią też szybciej czytać. Ale generalnie takiej metody można stosować też w przypadku innych przedmiotów. Najbardziej skuteczna jest ta technika w przypadku nauki języków obcych.

 

 

Jeżeli chodzi o techniki bezpośredniego czytana, mogę dać tutaj pewne rady. Warto czytać w miarę szybko, bo inaczej nasz język nie zdąży wymówić słowa. Są przerwy, które zajmują czas. Najlepiej trzymać się tego samego tempo cały czas.

Przed rozpoczęciem radzę przeczytać cały tekst, żeby wiedzieć, o czym jest mowa. Oczywiście, nie trzeba się nad tym za bardzo skupiać.

 

Motywacja wewnętrzna

Bardzo ważna jest interesująca i ekscytująca książka, którą dziecko chciałoby przeczytać. Jeżeli ono się zachwyca ją, jest szansa na dłuższe czytanie tej książki. W konsekwencji można również poćwiczyć czytanie na prędkość. Oczywiście podstawą do sukcesu jest wewnętrzna motywacja. Dziecko musi samodzielnie dojść do wniosku, że czytanie na prędkość na potrzebne. W przeciwnym razie próby motywować je nie będą sensowne. Nie trzeba pracować z przymusem. Warto zaczynać od 15 minut czytania dziennie, aby wyrobił się nawyk. Oprócz tego materiały do czytania nie muszą być za bardzo zaawansowane. To znaczy, książka musi odpowiadać obecnemu rozwojowi oraz wieku dziecka. Jako dodatkową motywację można stosować ulubionych cukierek dziecka.

 

 

Metody szybkiego czytania

Warto uczyć dziecko czytać kilka linijek na kartce jednocześnie. Większość potrafi przeczytać tylko jedno. Natomiast trzeba obejmować jednym spojrzeniem o wiele więcej tekstu. To jest też kwestia praktyki. Ciekawym skojarzeniem są drzewa. Można sobie wyobrazić, że widzisz przed sobą kilka drzew. Trzeba jednocześnie na to wszystko patrzeć.

Istnieje taka metoda, że dziecko musi popatrzeć na pięć stron w ciągu 10 sekund. Następnie trzeba to przeczytać co najszybciej. Warto wyjaśnić, że nie warto zastanawiać się nad sensem. Tutaj chodzi wyłącznie o prędkość. To samo możecie powtarzać przez 30 dni, bo w tym okresie to się staje nawykiem. Potem trzeba po prostu kontynuować dalej. Możecie na przykład wziąć trzydzieści stron i poprosić dziecko przeczytać w ciągu trzydziestu sekund. Warto też pytać, co dziecko zapamiętało. Jeżeli powie przynajmniej jedną rzecz, to jest już osiągnięcie. Normalnie one nie są takie śmiałe.

 

 

Ponadto warto wizualizować przeczytany tekst. Można nawet wymyślić z tym jakieś zadanie. Możecie na przykład poprosić dziecko o tworzenie własnej historii na podstawie tego, co ono zapamiętało.

Następnie warto poćwiczyć bardziej szczegółowe zrozumienie tekstu pisanego. W tym ćwiczeniu warto poprosić przeczytać 15 stron w ciągu 30 sekund. Takie ćwiczenie trzeba powtarzać, dopóki dziecko nie będzie się czuć pewnie i płynnie opowiadać historyjki.

Dalej idą trudniejsze ćwiczenia. Poproście dziecko w ciągu 3 sekund przeczytać jedną stronę zawierającą mniej więcej 200 słów. Potem poproś powiedzieć, co ono zapamiętało w ciągu 10 sekund i powtórz ćwiczenie. 

Prawdopodobnie najtrudniejszym ćwiczeniem w nauce szybkiego czytania jest przeczytanie całej książki w ciągu 5 minut. Musi być też odpowiednie wynagrodzenie.

Robiąc takie ćwiczenie dziecko się o wiele szybciej rozwija; rozwija się również pamięć. Ja naprawdę rekomenduję ćwiczyć we taki sposób ze swoim dzieckiem naukę szybkiego czytania.

 

Opublikowano:

2017-08-10

Autor: Firma Buki: Dokształcanie i doskonalenie