Wspieramy Ukrainę! Stop wojnie!

Pomoc tutaj »

Jak uczyć matematyki ucznia z dyskalkulią i czym się kierować przy wyborze korepetytora ?

Jak uczyć matematyki ucznia z dyskalkulią i czym się kierować przy wyborze korepetytora ?

Tak i nie. Osobiście uczyłam osoby z dyskalkulią, których marzeniem było podjęcie studiów, na których matematyka, fizyka lub chemia są kluczowe. Stosowałam, różne metody, wspierałam się wieloma pomocami do nauki matematyki, korzystałam z różnych wskazówek znalezionych w poradnikach, pracach  naukowych. Doszłam do jednego wniosku. Nie ma jednej dobrej metody i jednego rozwiązania odpowiadającego na pytanie „jak uczyć, aby uzyskać najlepsze efekty?”.

Kluczowe jest nawiązanie partnerskiej relacji z uczniem, odejście od postrzegania nauczyciela przez ucznia jako osoby wymagającej i nastawionej tylko na efekty. Motywowanie i dostrzeganie najmniejszych postępów u ucznia. Ważna jest też analiza przyzwyczajeń ucznia, przyswojonych na poprzednim etapie nauki metod (np. rozwiązywania zadań, sposobu rozumowania), które w wielu przypadkach wynikały z naśladowania metod rozumowania przez ucznia od poprzednich korepetytorów.

Jak uczyć matematyki ucznia z dyskalkulią i czym się kierować przy wyborze korepetytora ?

Odpowiedź na pytania „jak to robisz?”,  „jak byś to zrobił?” jest kluczowa, bo naprowadza nas na ścieżkę rozumowania ucznia i uwydatnia braki lub nieprawidłowości w jego toku. Nie mam tu na myśli analizy metod rozwiązywania złożonych zadań, ale poszczególne ich elementy, etapy lub proste działania (co wyjaśnię poniżej). Taka analiza daje istotną informację i podstawę do wyboru metod nauki i sposobów demonstracji materiału, wskazuje również na nieprawidłowości w wyuczonym sposobie nauczania, które przechodzi u ucznia w przyzwyczajenie do stosowania danych metod. Metody te niekoniecznie są niesłuszne, ale mogą ograniczać ucznia do rozwiązania jednego typu zadań z określoną liczbą działań i zmiennych. W momencie nieznacznej zmiany polecenia, poszerzenia zadania, odwrócenia zapytania, wyuczona (prawie na pamięć) metoda pozbawiona możliwości wizualizacji dojścia do celu i bez umiejscowienia w szerszym kontekście możliwości czyni więcej szkody niż pożytku.

Jak już pisałam, pracując z dziećmi i młodzieżą z dyskalkulią nie mamy uniwersalnej metody. Każdy uczeń przynosi na lekcje indywidualny pakiet doświadczeń i przyzwyczajeń z dotychczasowego etapu kształcenia. Metody ewaluują na każdym etapie kształcenia. Jedno jest pewne, nie wolno pozostawić ucznia z problemem, każde zadanie powinno być wyjaśniane do momentu pełnego zrozumienia. W trakcie tego procesu można stosować różne modele ułatwiające jego zrozumienie i przyswojenie. Modele te są zależne od kreatywności nauczyciela.

Ze względu na specjalne i indywidualne potrzeby prowadzenia zajęć  u osób z dyskalkulią raczej nie jest możliwe nauczanie w większych grupach. Najlepsze efekty uzyskuje się w trakcie długotrwałej pracy z jednym nauczycielem. Niestety efektów nie można się spodziewać po pierwszych dwóch, zajęciach, ale po kilku lub kilkunastu.

Każdy z moich uczniów jest inny i ma inne potrzeby również w obszarze relacji, jaką nawiązujemy. W swojej pracy spotkałam uczniów bardzo otwartych na relacje zewnętrze i przeciwnie z bardzo dużymi deficytami w tych relacjach, na granicy wykluczenia społecznego. Wśród obu tych grup były osoby z  poczuciem humoru lub przeciwnie, osoby, u których każdy żart odbierany był w kontekście własnej osoby i analizowały w kontekście negatywnym.

W związku z powyższym należy zauważyć, ze nauczyciel powinien być dobrze „dobrany” do ucznia. Nie odwrotnie. Nie mam tu na myśli kompetencji nauczyciela, ale jego osobowość odpowiadającą w pełni na potrzeby ucznia.

Nauczyciel musi się dostosować do indywidualnych i emocjonalnych potrzeb ucznia, a nie uczeń do nauczyciela. W myśl zasady „Nie ma złych uczniów, są źle dobrani do potrzeb ucznia nauczyciele”. Oczywiście bywają też tacy, którym nie są zbyt czujni jeżeli chodzi o ocenę stopnia zrozumienia zagadnienia przez ucznia. Tu nie wystarczy pytanie skierowane do ucznia „Rozumiesz?”. Mnie nie zadowala odpowiedź ucznia „Tak, ale jeszcze raz to sobie przeanalizuję” -  taka wypowiedź oznacza, że nasz uczeń nie rozumie zagadnienia, lub ma wątpliwości, o których nie chce nam powiedzieć. Nauczyciel musi mieć  pewność, że metoda, która zastosował, jest adekwatna do potrzeb ucznia.

Dlatego jestem zwolennikiem lekcji próbnej. Takie możliwości daje korzystanie z portalu BUKI. Za pośrednictwem portalu BUKI można się umówić z nauczycielem na lekcję próbną, można zlecić (nieodpłatnie) kompetentnemu doradcy (menadżerowi) poszukiwanie korepetytora posiadającego określone kompetencje w zakresie przedmiotu, poziomu nauczania i doświadczenia.

Autor: Iwona K.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść blogów, są one osobistą opinią autora