Na czym polega prawdziwy rozwój osobisty i jak go zrealizować?

26.05.2021

Na czym polega prawdziwy rozwój osobisty i jak go zrealizować?
Świat nauki
  1. Czym jest rozwój osobisty?
  2. Samorozwój a praca i kariera
  3. Rozwój osobisty a poradnictwo filozoficzne
  4. Konkluzja: czy rozwój osobisty ma sens i czy warto inwestować w samorozwój?

Czym jest rozwój osobisty?

Najbardziej treściwa definicja rozwoju osobistego odnosi się do określonego rozumienia osoby człowieka. Według tej perspektywy „nie zależymy od tego, co posiadamy, lecz od tego, kim jesteśmy”. 

Można wyróżnić pięć głównych rodzajów rozwoju osobistego:

  • Rozwój konkretnych kompetencji praktycznych: na przykład nauka programowania

  • Rozwój umiejętności, które mają wartość samą w sobie, ale ponadto mogą też służyć celom praktycznym, a nawet finansowym: na przykład nauka języków obcych

  • Rozwój umiejętności artystycznych: na przykład nauka śpiewu, pisania, malowania

  • Rozwój intelektualny i duchowy: nie należy go mylić z różnego rodzaju formami intelektualnego szalbierstwa. Mówimy w tym punkcie o nabywaniu erudycji humanistycznej, prawdziwym poszerzaniu horyzontów myślowych, a więc, jak w pewnym miejscu pisał Stanisław Vincenz, „rozwoju sił duchowych człowieka”. Nie należy też identyfikować tej formy samorozwoju z tematyką religijną, ani tym bardziej z żadnymi odmianami pseudo-mistyki

  • Rozwój psychologiczny: na przykład trening asertywności, globalna praca nad rozwojem osobowym, praca nad emocjami

Rozwój osobisty może mieć wiele form. Idealną sytuacją byłoby połączenie wszystkich wymienionych powyżej wymiarów. Nie zawsze jest to jednak możliwe. 

Czym więc kierować się przy wyborze kierunku naszego samorozwoju?

Warto przede wszystkim starannie przeanalizować własne potrzeby. Czego oczekujemy? Czego pragniemy? Czego naprawdę chcemy się dowiedzieć? Co najbardziej nam dolega? 

Każdy z nas jest inny. Niektórzy nie chcą wychodzić poza sferę rozwoju czysto praktycznego, i należy to uszanować. Dla innej osoby priorytetem może być praca nad emocjami. Jeszcze ktoś inny cierpi na poczucie pustki egzystencjalnej i nie jest w stanie rozpoznać sensu własnego istnienia w świecie. To ostatnie łatwo pomylić z depresją. Sprzyjają temu współczesne tendencje, które często medykalizują wszelkie możliwe stany wewnętrzne, jakich doświadcza człowiek.

Psychoterapia oraz konsultacje z psychologiem są w stanie zaoferować nam rzeczywiste i wartościowe wsparcie. Jednocześnie trzeba jednak pamiętać o ograniczeniu tych dziedzin. Psychologia nie jest filozofią egzystencjalną, nawet jeżeli współcześnie często stara się wchodzić w buty tej ostatniej. Terapeuta nie rozwiąże więc wszystkich naszych dylematów. Co więcej, wobec niektórych problemów nawet najlepszy psycholog najpewniej okaże się zupełnie bezsilny.

Czym jest naprawdę wartościowy samorozwój?

Pojęcie rozwoju osobistego nabrało obecnie bardzo specyficznych konotacji. Często automatycznie wiążemy je z tzw. coachingiem, czyli tylko jedną z metod służących samorozwojowi. Na dodatek często jest to metoda dosyć wątpliwa.

Innym absurdalnym przykładem jest swego rodzaju fetyszyzowanie rozwoju. Objawia się ono przez takie hasła, jak „Kto się nie rozwija, ten stoi w miejscu”,  „Celem życia jest ciągłe samodoskonalenie” i tym podobne.

Tymczasem, aby samorozwój był sensowny, powinna go porządkować pewna idea nadrzędna. Jaki sens ma ciągłe nabywanie całkowicie losowo wybieranych kompetencji? I czy wtedy rzeczywiście się „rozwijamy”, a może raczej po prostu marnujemy czas, osiągając w zamian jedynie iluzję rozwoju?

Kluczową cechą rozwoju osobistego jest niemożliwość podania uniwersalnej definicji tego pojęcia. Rozwój będzie oznaczał coś innego zależnie od konkretnej osoby. Inaczej przecież rozwija się poeta, inaczej filozof, a inaczej na przykład informatyk, prawda? 

Warto najpierw wyznaczyć główne imperatywy naszego samorozwoju. Nabywanie erudycji humanistycznej, poszerzanie horyzontów myślowych, rozwój emocjonalny i osobowościowy- te formy rozwoju osobistego mają wartość uniwersalną, nawet jeśli nie da się ich przeliczyć na pieniądze. 

W odniesieniu do tej ostatniej kwestii warto też zadać sobie pytanie: czym są dla nas pieniądze? Czy jest to pewnego rodzaju wartość sama w sobie, czy może raczej pieniądze są wartościowe tylko dlatego, że można je wymieniać na pewne rzeczy materialne? W dalszej kolejności musimy więc również zapytać: jak dalece ważne są dla nas owe rzeczy materialne? 

Następnie wyznaczmy drugi poziom samorozwoju osobistego, a więc konkretne cechy, zdolności i kompetencje, które chcemy nabyć lub poprawić. Należy też zapytać, jak dana kompetencja koreluje z ideą nadrzędną oraz definicją rozwoju personalnego w naszym przypadku?

Załóżmy następującą sytuację:

Pani Patrycja przekroczyła 30 lat. Jej życie to obecnie niemal wyłącznie praca w prestiżowej korporacji. Obowiązkowi zawodowe pochłaniają często nawet 12-13 godzin każdego dnia. Niekiedy Pani Patrycja pracuje nawet przez weekendy. Za swoją pracę młoda kobieta otrzymuje bardzo pokaźną pensję, a jednocześnie pewne poczucie pustki i niespełnienia. Jakiś czas temu Pani Patrycja zaczęła interesować się Ameryką Latynoską. Chciałaby nauczyć się języka hiszpańskiego, na razie nie do końca jeszcze wiedząc, w jakim celu.

Jak zinterpretować powyższy przykład? Psycholog prawdopodobnie dopatrzyłby się tutaj chęci ucieczki. Co ciekawe, znajomość języka obcego może posłużyć właśnie w takim celu. A mówiąc dokładniej: znając przykładowo język hiszpański Pani Patrycja mogłaby rzucić najwyraźniej wyniszczającą ją pracę w korporacji, i na przykład zostać kolejną cyfrową nomadką, mieszkającą na stałe w Ameryce Latynoskiej i pracującą online.

Widzimy, jak często niepozorne plany oraz pragnienia są w stanie ujawnić swój głębszy sens. Oczywiście, jest to tylko pewien przykład. Nie każdy z nas przecież marzy o całkowitej zmianie swojego życia. Warto jednak analizować pojawiające się w nas pragnienia, dążenia i niepokoje. 

Czy rozwój osobisty to zawsze formatowanie mózgu?

Odpowiedź brzmi: nie zawsze, ale bardzo często pod nazwą rozwoju osobistego sprzedaje się nam różne wątpliwe konstrukty i hasła. Wystarczy przejrzeć stronę dowolnego „specjalisty” zajmującego się coachingiem. Szybko dostrzeżemy, że z takiej perspektywy najważniejszą sferą naszego istnienia okazują się praca i kariera. Rozwój osobisty zostaje zaś de facto ograniczony do rozwoju zawodowego, chociaż w żaden sposób nie są to pojęcia równoznaczne.

Na czym polega prawdziwy rozwój osobisty i jak go zrealizować? 

Samorozwój a praca i kariera

Rozwój osobisty może też rzecz jasna służyć celom zawodowym. Praca stanowi przecież istotną część naszego życia. Na początku warto jednak określić, co jest naszym priorytetem:

  • Doskonalenie posiadanych umiejętności oraz nabywanie nowych po to, aby lepiej sprawdzać się w obecnej pracy

  • Nabywanie nowych kompetencji z myślą o nowych perspektywach zatrudnienia

Jedno nie wyklucza drugiego. Określenie celu ma służyć nam samym. Wymaga to namysłu, a to z kolei pozwala nam łatwiej zidentyfikować nasze zamiary. Zależnie też od tego, czy naszym celem jest rozwój w obecnej pracy, czy też przekwalifikowanie się, nieco inaczej będzie wyglądał dobór aktywności. Znakomitych specjalistów w każdej dziedzinie znajdziemy w serwisie BUKI.

Załóżmy, że obecna praca nas satysfakcjonuje, jednak myślimy też o czymś innym. Wtedy rozwój osobisty w zakresie kompetencji zawodowych najlepiej będzie zacząć od dziedziny, która spaja naszą obecną pracę z kierunkiem, jakim chcielibyśmy podążać. W ten sposób przejście będzie bardziej płynne. 

Przykład? Pracujemy np. jako copywriter, zaś naszym „miejscem docelowym” jest zawód tłumacza języka norweskiego. Czy od razu warto wtedy zapisywać się do szkoły tłumaczy lub uczyć się specjalistycznego słownictwa? Niekoniecznie. Jeśli zaczniemy od wzmożonej nauki języka, może się to nam przydać również jeśli chodzi o obecną pracę (przecież pisać teksty można też po norwesku). To z kolei może przełożyć się na profity finansowe, co ułatwi dalszą oscylację w kierunku zawodu tłumacza.

Powyższy przykład jest jednym z wielu możliwych. Ma on jednak jedynie obrazować pewną zasadę generalną: samorozwój umiejętności zawodowych warto prowadzić harmonijnie. Zamiast zrywać łączność z tym, co robimy obecnie lub wybierać zupełnie nowe dziedziny, korzystniej dla nas samych będzie poszukać punktów stycznych, i właśnie od nich zacząć pracę.

Przyda się nam oczywiście też plan- niezależnie od tego, czy chcemy doskonalić to, co już robimy, czy też poszukiwać nowych perspektyw. Rozpiszmy sobie nasz zamierzony samorozwój na kilka etapów. W każdym etapie zaznaczmy konkretne umiejętności, które chcemy nabyć. Na każdy etap wyznaczmy też sobie określony czas. Będzie wtedy łatwiej nadać własnemu rozwojowi formę systematycznego procesu, gdzie jedne etapy sukcesywnie prowadzą do kolejnych. 

Rozwój osobisty a poradnictwo filozoficzne

Jedną z metod, służących rozwojowi osobistemu, może być doradztwo filozoficzne. W Polsce jest to rozwiązanie, póki co mało znane. W krajach zachodnich poradnictwo filozoficzne cieszy się sporą popularnością.

Kim jest doradca filozoficzny? Nie jest to ani psycholog, ani terapeuta, ani tym bardziej coach. To osoba posiadająca bogatą erudycję humanistyczną i obdarzona przenikliwością. Zadaniem doradcy filozoficznego jest umożliwienie nam rozwoju w wymiarze intelektualnym, egzystencjalnym oraz duchowym. Doradca filozoficzny wejdzie z nami w dialog, pomoże nam znaleźć odpowiedzi na nurtujące nas pytania lub też sformułować te pytania inaczej. 

Należy pamiętać, że dla większości nurtów filozofii, wartość poznawczą mają nie tylko odpowiedzi, ale również same pytania, o ile prowadzą one do poszerzenia perspektyw myślowych. Żaden doradca, ani nawet żaden z wielkich filozofów nie zaoferuje nam rozwiązań wszystkich nurtujących nas dylematów. Nie jest to możliwe w ramach samej filozofii, ponieważ dziedzina ta nigdy nie wypracowała konsensusu. Można co najwyżej mówić o wielu różnych perspektywach, które wzajemnie się naświetlają. Warto też tutaj przywołać myśl Karla Jaspersa (który, co ważne, przed zajęciem się filozofią pracował jako psychiatra, zaś jego pierwszą książką był tom pt. „Psychologia światopoglądów). Jaspers uważał, że „wyjaśnianie egzystencji” powinno zostać zastąpione jej „rozjaśnianiem”, ponieważ żadna wiedza nie jest zdolna wyczerpać całej prawdy, co wynika z samej natury świata. Tradycyjne ontologie Jaspers porównywał zaś do „tablic statycznych kategorii”, proponując zamiast nich ontologię, którą najlepiej wyraża metafora rozbłyskujących pośród mroku płomieni.

Na gruncie polskiej kultury najpiękniejszym przykładem pewnego rodzaju „poradnictwa filozoficznego” z pewnością była przyjaźń Stanisława Vincenza i Czesława Miłosza.

Czy jednak rozwój osobisty poprzez filozofię faktycznie „ma sens”, skoro myślenie filozoficzne nie oferuje gotowych odpowiedzi? Jest to pytanie nie tylko poznawcze, ale też egzystencjalne. Musimy dokonać wyboru pomiędzy bytowaniem, w którego trakcie nasze horyzonty myślowe pozostaną ograniczone, a bytem pełnym, zabarwionym niepokojem, poszukiwaniem i otwieraniem się coraz to kolejnych perspektyw. 

Jak pięknie pisał wspominany Jaspers w dziele „Wiara filozoficzna wobec Objawienia”: „Nie wiemy i nigdy nie będziemy wiedzieć czym, jako całość jest świat, w którym znajdujemy siebie, skąd się on wywodzi i dokąd zmierza. Ale już dzięki tym pytaniom człowiek osiąga nową postawę wewnętrzną”.

Konkluzja: czy rozwój osobisty ma sens i czy warto inwestować w samorozwój?

Odpowiedź może być tylko jedna: jak najbardziej tak. Musimy jednak odróżnić samorozwój we właściwym, głębokim znaczeniu tego wyrazu, od marketingowej i coachingowej paplaniny, którą usiłuje się nam sprzedawać na każdym kroku (”sprzedawać” to tutaj zresztą słowo klucz). Nie oznacza rzecz jasna, że musimy być całkowicie samowystarczalni. Odróżniamy po prostu prawdziwych i pożytecznych specjalistów, od tych, którzy mają nam do zaoferowania tylko niewiele znaczące ogólniki.

Oceń wiadomość