Jest wiele języków i każdy z nich się czymś wyróżnia. Język włoski jest znany za swoją piękność, język angielski za użycie go na całym świecie. On staje się coraz popularniejszy w biznesie, życiu kulturalnym, branży szkolnictwa i szkolnictwa wyższego itp. Natomiast język niemiecki jest traktowany jako twardy i nieprzyjemny do słuchania. Tak myślą ci, którzy nigdy nie mieli do czynienia z tym językiem. Wprawdzie on jest bardzo piękny i brzmi w sposób bardzo interesujący. On zachwyca mnie osobiście. Wiem, o czym mówię, bo sam rozmawiam w tym języku. Stereotypy o języku niemieckim zawsze były, są i nowe też będą. To jest przede wszystkim związane z historią Niemiec, która w 20 wieku miała wpływ na cały świat, ale te czasy minęły. Także niemiecki nie musi być obecnie traktowany jako rażący. Jednak one się pojawiają.

Po pierwsze, chodzi o długość niektórych słów, które mogą śmiesznie brzmieć. Są różne łączenia słów. Chciałbym tutaj podać kilka przykładów. Weźmiemy za przykład słowa:

Arbeitsunfähigkeitsbescheinigung, Rechtsversicherungsgesellschaft, Damenfussballweltmeisterschaftsqualifikationsspielübertragung, Rindfleischetikettierungsüberwachungsaufgabenübertragungsgesetz Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentäter. Ostatnie słowo jest najdłuższe i mieści w sobie aż 72 litery. Polak nie mógłby w sobie wyobrazić takiego długiego słowa w swoim języku ojczystym, bo ta liczba liter naprawdę jest fascynująca.

Następnym stereotypem są trudne zagadnienia w gramatyce języka niemieckiego. Tutaj mogę się z tym zgodzić, bo tam naprawdę jest dużo wyjątków. Ciężko trzymać w głowie wszystkie reguły wykorzystując je, a nie po prostu znając je na pamięć. Najwięcej problemów mogą sprawdzić te właśnie rzeczowniki złożone, o których mówiłem poprzednim akapicie. Końcówki przymiotników są bardzo trudne, bo one się zmieniają w zależności od artykułu i czy jest on w ogóle. Bo są takie przypadku, w których nie musimy go dodawać. Szyk zdania jest też bardzo nie typowy, bo większość spójników wymaga, żeby czasownik był na ostatnim miejscu w zdaniu. Artykuły są ciężkie do zapamiętywania, bo niektóre z nich nie ulegają żadnemu wyjaśnieniu. Na przykład zapytałby Polak, dlaczego „das Mädchen“, czyli „dziewczyna” jest rodzaju nijakiego.

Następnym stereotypem jest niemiecka precyzyjność, nawet w języku. On jest taki uporządkowany i dokładny ze względu na gramatykę. Każda reguła jest bardzo klarowna, choć nie wszyscy za pierwszym razem potrafią te wszystkie zagadnienia opanować. Według mnie trzeba też czuć ten język, bo on ma tyle osobliwości i wyjątków, że musimy czasami się dogadywać podświadomie, co znaczy pewne słowo w danym kontekście. To jest ciężko w przypadku rzeczowników złożonych, ale również czasowników. To jest jeszcze jedna osobliwość języka niemieckiego. Ona polega na prefiksach. W zależności od prefiksu w języku niemieckim zazwyczaj kompletnie zmienia się znaczenie słowa. Weźmiemy dla przykładu słowa:

zuhören( słuchać kogoś albo czegoś)

aufhören( przestać)

zunehmen( powiększać się, przytyć)

abnehmen( zmniejszać się, schudnąć)

Czyli tutaj widać, jak się zmienia znaczenie. Oczywiście w oddzielnych przypadkach słówko zmienia się tylko częściowo, ale przeważnie tworzy się nowe słowo za pomocą innego prefiksu.

Jest również stereotyp odnośnie wymowy niemieckiej, która według niektórych osób brzmi nieładnie. Tacy ludzie po prostu nie słyszeli prawdziwych Niemców. Naprawdę mówiąc wymowa niemiecka jest z mojego punktu widzenia jedna z najpiękniejszych. Szczególnie mi się podoba wymowa dźwięku „r”. Ten dźwięk wymawia się w zależności od regionu w różny sposób. Niektórzy wymawiają „r” jak w języku rosyjskim, choć zgodnie z zasadami fonetyki to nie jest poprawne.

Czasem sprawiają trudności długi i krótki dźwięk „i”. Absolutnie wszyscy obcokrajowcy, którzy nie mają podobnej różnicy w tych dźwiękach w swoich językach ojczystych mają kłopoty z wymową „i”. Dłuższy dźwięk trzeba ciągnąć i w taki sposób podkreślać tą różnicę. Natomiast krótszy dźwięk się wymawia jako polskie „y”.

 

Opublikowano:

2017-10-09

Autor: Firma Buki: Edukacja szkolna